Dla dzieci – kreskówki. Dla reszty…

Czy w dzisiejszych czasach ktokolwiek potrafiłby wymienić kilka tytułów gazet, do których wydawcy nie dołączają „prezentów”? Począwszy od tytułów przeznaczonych dla najmłodszych, przez prasę techniczną czy kobiecą, do tej przeznaczonej wyłącznie dla dorosłych? Szczerze wątpię by znalazła się choć jedna taka osoba. Nie oznacza to, że z każdą wydaną gazetą kupujemy (niby gratis) coś, w mniejszym lub większym stopniu, przydatnego.
Prawdą jest jednak, że czołowe wydawnictwa muszą reklamować „darmowe” bonusy – po prostu jest to konieczne by utrzymać tytuł w czołówce zainteresowania klientów. Rynek prasy jest bardzo zróżnicowany tematycznie, stąd do każdego tytułu musi być dołączony odpowiedni dodatek. I tak na przykład przy pozycjach przeznaczonych dla najmłodszych znaleźć możemy bajki, kreskówki, gry i zabawki. Do prasy kobiecej dołączane są np. próbki kosmetyków, farb do włosów, biżuteria, czy zegarki. O prezentach dodawanych do prasy typowo męskiej pisał nie będę… nie ta godzina
Większość z wymienionych dodatków szybko ląduje w koszu. Która z pań chciałaby przecież nosić kolczyki lub torebkę, którą, prawdopodobnie, ma też sąsiadka, sąsiadka sąsiadki i tak dalej… są takie?